Walka o komputer.

Ostatnio odwiedziłam moją siostrę i nadal jestem w szoku. Ich dom coraz bardziej zaczyna przypominać biuro . W pokoju młodszej córki stoją dwa komputery – jeden dziecka, a drugi mojego szwagra – fana gier komputerowych. W pokoju starszej córki (16-letniej) oczywiście laptop, do niego – ipod i mnóstwo gadżetów. W sypialni laptop mojej (niepracującej obecnie) siostry. Zapytałam ją, po co im aż tyle komputerów w domu. „Wiesz co, ciągle były jakieś kłótnie, awantury o to: kto ma po kim korzystać i co jest ważniejsze gra czy forum internetowe. Miałam tego dosyć” – odpowiedziała. Kiedyś jeden komputer i jedna komórka w rodzinie to było „coś”.

Obecnie niemal stalo się powszechne, że każdy 5-ciolatek ma już komórkę, ale komputer w każdym pokoju to już chyba lekka przesada. Ja, pomimo, że mam znacznie większą rodzinę – komputerów mam zaledwie dwa. Jeden stacjonarny, z którego korzystają dzieci a drugi to mój laptop. Mój mąż nie lubi komputerów i korzysta tylko wtedy, gdy musi – tam gdzie akurat nikogo nie ma.

Jak uniknęłam sporów i krzyków? Stworzyłam mój autorski system „wagowy”. Zwykła rozpiska nie zdałaby tu egzaminu. Codziennie na lodówce wieszam przygotowaną w Wordzie tabelkę z podziałem na godziny. Każdy, kto potrzebuje o danej godzinie skorzystać z komputera wpisuje 1. Ile mu to zajmie, 2. Co potrzebuje zrobić, 3. Jak ważna jest to rzecz w skali 1-5. Oczywistym jest, że pisanie wypracowania o wadze 4 ma pierwszeństwo nad zabawą w programie graficznym o wadze 2.

Początkowo moje dzieci celowo zawyżały znaczenie swoich powodów korzystania z komputera jednak z czasem zrozumiały, że nie ma to sensu. Dlaczego? Mogą się dostać do komputera wtedy, gdy będzie to jedynie ich fanaberią, ale gdy naprawdę pojawi się ważna potrzeba ktoś inny wskoczy na ich miejsce stosując tę samą metodę.

Po kilku dniach każdy – nawet moja najmłodsza 5 letnia córka, wpisując ulubioną zabawę edukacyjną wyraźnie zaznaczyła przy niej 3, a nie jak poprzednio 5. Ten system pozwala również uświadomić sobie ile czasu poświęca się na siedzenie przed monitorem i wyraźnie widać ile z niego zostało zmarnowane na przyjemne, ale nieefektywne działania.

Czy u Ciebie w domu również toczy się walka o miejsce przed komputerem? Jak sobie z tym radzisz? A może dla świętego spokoju, każdy ma swój własny?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: