„Pomożesz mi… w „wolnej chwili”?”

Znasz to? To ulubiony tekst pracowych-wykorzystywaczy. Na pewno nie jedna taka osoba pracuje w Twojej firmie (ja kilkakrotnie trafiłam na tego typu ludzi) i chętnie korzysta z uprzejmości innych. Pamiętam jak po przeprowadzce z Nowego Yorku do Polski rozpoczęłam pracę w warszawskiej siedzibie mojej firmy. Podczas mojego pierwszego dnia w firmie, poznałam wszystkich z działu w tym moją nową współpracowniczkę, która bardzo gorliwie się mną zajmowała. Pokazywała gdzie jest kuchnia a gdzie łazienka. Tłumaczyła, kto kogo lubi a kogo nie i dlaczego (chociaż plotki firmowe mnie nie interesują zostałam we wszystko wtajemniczona). Byłam jej wdzięczna, za pomoc w zaklimatyzowaniu się w biurze, ale do czasu. Po kilku dniach poprosiła czy mogę zostać trochę dłużej, bo ona jest umówiona na wizytę lekarską i musi zdążyć – zajmowałyśmy równorzędne stanowisko, więc zgodziłam się – trzeba sobie pomagać. Za dwa dni wpadła na mnie niby przypadkiem w korytarzu i wcisnęła mi raport, jaki dostała do napisania, ponieważ jest „tak zawalona robotą, że nie wyjdzie przed 22 – nawet bez tego raportu”. No dobrze, tu jeszcze starałam się być wyrozumiała.

Moja cierpliwość skończyła się, gdy dostałam maila od prezesa naszej firmy z informacjami na temat spotkania, na które za moją zgodą, (o czym nic nie wiedziałam) zgodziłam się iść zamiast koleżanki. W tym momencie miarka się przebrała. Powiedziałam jej, że nie życzę sobie tego typu podchodów i żeby szanowała mój czas, który poświęcam na wykonywanie swoich zadań – ważnych dla rozwoju mojego i całej firmy. Starałam się mówić to grzecznie – nie zależało mi przecież na kłótni z nią – niestety obraziła się. Ostatecznie nie udało jej się zyskać sympatii praktycznie nikogo z działu a i prezes nie patrzył przychylnie na jej pracę, świadom stosowanej przez nią tzw.„spychologii”. Dwa miesiące później zmieniła pracę a my odetchnęliśmy z ulgą. Ja za to utwierdziłam się w przekonaniu, że o swój czas trzeba walczyć i inni muszą go szanować. Jeśli nie szanują Twojego czasu to czy szanują Ciebie? Może znasz podobne przypadki zrzucania obowiązków na innych? Jak sobie radzisz w takich chwilach? Potrafisz być asertywny?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: